wiadomości

stat

Łukasz Budzisz - jeden z nielicznych polskich gorseciarzy

"Bielizna Bouduar szyta jest na miarę - w przenośni i dosłownie - dopasowana do ciała i osobowości. Lubię pracować z kobietami, które wiedzą czego chcą. Te, które nie mają świadomości ciała są trudnymi klientkami" - Łukasz Budzisz - właściciel marki Bouduar, projektant damskiej bielizny, krawiec.
"Bielizna Bouduar szyta jest na miarę - w przenośni i dosłownie - dopasowana do ciała i osobowości. Lubię pracować z kobietami, które wiedzą czego chcą. Te, które nie mają świadomości ciała są trudnymi klientkami" - Łukasz Budzisz - właściciel marki Bouduar, projektant damskiej bielizny, krawiec. fot. Lucyna Pęsik/trojmiaso.pl

Gorseciarz to zawód wymarły, prawie wymarły. Łukasz Budzisz - gdynianin - pracuje w tym rzadkim, krawieckim fachu jako jeden z niewielu w kraju. Odwiedziliśmy jego pracownię pod szyldem Bouduar. W trakcie wizyty opowiedział nam o różnych obliczach kobiecości, fantastycznych klientkach z Dubaju oraz mężczyznach zamawiających bieliznę dla swoich partnerek.



Można by zaryzykować stwierdzenie, że Łukasz Budzisz wybrał dla siebie zawód już w wieku 15 lat, gdy po raz pierwszy podejrzał pracę gorseciarza. Od tamtego czasu - mimo tego, że ukończył szkołę fryzjerską - uczył się umierającego, krawieckiego fachu. W pracowniach gorseciarskich pracował w Londynie, Padwie, Istambule i na Cyprze. Gdy wrócił do Polski, założył własną - tu projektuje i samodzielnie wykonuje biustonosze, braletki, majtki, figi, pasy do pończoch, body, halki, gorsety, piżamki i penjuary. Bouduar to bielizna krojona na miarę.

Czytaj także: Gorsety, body, halki: bielizna, która czyni cuda oraz Body, czyli ciało.

Jak tłumaczyła nam kiedyś Beata BielawskaD-zone, buduar - niewielkie pomieszczenie między sypialnią a salonem, do użytku pani domu - pierwotnie pełniło rolę garderoby czy też pokoju kąpielowego. Głównym jego założeniem było odnalezienie przestrzeni, w której kobiety mogły rozkoszować się ciszą, spokojem, skupić na sobie i rozwijać pasje. Gdyński Bouduar to miejsce poświęcone kobiecej sensualności. Odwiedziliśmy je. Łukasz Budzisz, gorseciarz jedyny w swoim rodzaju, opowiedział nam o swoim zawodzie.


O różnych obliczach kobiecości

- Przychodzą do mnie najróżniejsze kobiety. Takie na przykład, które chcą wyglądać ślicznie - wówczas punktem odniesienia są dla nich billboardy i sesje zdjęciowe z magazynów dla kobiet. Są też takie, które nie boją się wystawać poza kanon piękna - chcą być sobą, niezależnie od tego, jak bardzo są odważne, a nawet jak kiczowate i niesmaczne. Erotyka ma tyle twarzy, ile jest kobiet. Dla jednych sensualne będą pastele, falbany - wszystko to, co niewinne, delikatne, zwiewne, dla innych czarna skóra kontrastująca z jasnym ciałem, podkreślająca jego kształt.

W pracowni spotykam się także z kobietami, których ciała uważane są za niedoskonałe, np. po mastektomii albo pozbawione jędrności. Klasyczne gorseciarstwo daje możliwość każdej kobiecie, w każdym rozmiarze i wieku, założyć bieliznę, która wydobędzie ich piękno.

Bielizna Bouduar szyta jest na miarę, w przenośni i dosłownie - dopasowana jest do ciała i osobowości. Lubię pracować z kobietami, które wiedzą czego chcą. Te, które nie mają świadomości ciała są trudnymi klientkami - wykonanie projektu bielizny jest wówczas bardzo trudne.

Chcę pokazywać różne oblicza kobiecości, dlatego też często organizuje sesje zdjęciowe nie tylko z modelkami, ale też zwykłymi kobietami. Chcę przełamywać kanony tego, co seksowne - nie musi być to chude ciało, blond włosy lub latynoska uroda. Dlatego moja bielizna ma różne oblicza - jest czarna, kolorowa, biała.

O klientkach z Dubaju

- W Istambule uwielbiałem pracować z tamtejszymi kobietami, niektóre przyjeżdżały nawet z Emiratów Arabskich. Co prawda technicznie było to skomplikowane, bo przychodziły do mnie w burkach, do przymiarek ubierały się w leginsy, obcisłą bluzkę zakrywającą ramiona i tak mierzyła je asystentka. Jednak poza tym technicznym aspektem praca z nimi była wzorowa. Dokładnie wiedziały, czego chcą - bieliznę zamawiały taką, jakiej oczekiwali mężowie, a one te oczekiwania bardzo dobrze znały. Nie były to wyszukane wzory, ale zawsze bogato zdobione - koronką, złotą nicią, kamieniami szlachetnymi. Poza tym muzułmanki są dumne ze swoich korpulentnych ciał, o wiele bardziej niż Europejki. Świat arabski w ogóle lubi ciało, jego masę, zarówno u kobiet, jak i u mężczyzn.


O mężczyznach, którzy zamawiają bieliznę dla swoich partnerek

- Bieliznę zamawiają u mnie także panowie lub wspólnie robią to pary, które w pożyciu próbują nowości. Zdarzyli się klienci w trakcie terapii - bielizna miała być dla nich elementem gry i zabawy, na wprowadzenie którego namawiał ich seksuolog. Panowie kupują czasem swoim żonom w prezencie bon - wizytę w mojej pracowni, a sami podsyłają zdjęcie z bielizną, jaką chcieliby dla swojej partnerki. Taki gest jest o wiele bardziej elegancki od zakupu w sklepie gotowej, niekoniecznie gustownej bielizny.
O tym, po co kobietom bielizna szyta na miarę

- Najczęściej moimi klientami są przyszłe panny młode. Bielizna ślubna to obecnie hit. Modne są suknie koronkowe, tzw. nagie, które wymagają specjalnej bielizny, takiej, która zniknie pod sukienką, a jednocześnie nie pozostawi kobiety z odsłoniętym biustem. Dedykowanej bielizny często wymagają też suknie wieczorowe, z głębokim dekoltem, gołymi plecami - w zwykłych sklepach idealnie dopasowanej do naszej figury oraz konkretnej kreacji nie znajdziemy.

Modna jest także bielizna szyta na specjalne okazje. Ostatnio miałem klientkę, która wybierała się na wakacje - pływali z mężem jachtem pomiędzy tropikalnymi wyspami. Zrobiłem trzy modele stroju kąpielowego - jeden do śniadania, drugi do pływania, trzeci na wieczory, taki, na który narzucić można jedynie coś lekkiego, zwiewnego. Miałem też klientkę, która zamówiła bieliznę na kolację z mężem, którą jedli w Paryżu na Wieży Eiffla - cały komplet upleciony został z cieniutkiego sznureczka, zużyłem przeszło 200 metrów.

Szyję też bieliznę do codziennego użytku - funkcjonalną, a jednak seksowną. Wygodna bielizna nie musi przypominać sztywnej konstrukcji ortopedycznej.


Po publikacji materiału otrzymaliśmy wiadomość o działalności dwóch innych gorseciarzy w Polsce. Ich warszawskie pracownie zajmują się sprzedażą i/lub szyciem gorsetów, jednak nie oferują bielizny.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (28)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.
13.10.2017 wprowadzono zmiany w regulaminie.
zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.

- jeżeli uważasz, że dana opinia nie powinna się tu znaleźć, zgłoś ją do moderacji.