wiadomości

stat

Zima największym wrogiem urody. Jak zadbać o odpowiednią pielęgnację?

O skórę i włosy trzeba dbać cały rok, ale zimą szczególnie. Mróz, wiatr, słońce i częsta zmiana temperatur to prawdziwe wyzwanie.
O skórę i włosy trzeba dbać cały rok, ale zimą szczególnie. Mróz, wiatr, słońce i częsta zmiana temperatur to prawdziwe wyzwanie. fot. 123rf.com

Zima nie sprzyja urodzie. Chłodny wiatr, mróz, suche powietrze w mieszkaniu - oto nasi główni wrogowie o tej porze roku. Podpowiadamy, jak umiejętnie i mądrze dbać o twarz, ciało i włosy zimą, aby wyglądać pięknie. Pomocne okażą się nie tylko odpowiednie kosmetyki, ale także systematyczność i dobre nawyki urodowe.



Czy zimą masz problemy z przesuszoną skórą rąk i ust?

tak, co roku to samo i nie pomagają żadne kosmetyki

51%

tak, ale z własnej winy, bo nie używam żadnych ochronnych kosmetyków

29%

nie, pamiętam o tym, żeby chronić zimą skórę

20%
O skórę i włosy trzeba dbać cały rok, ale zimą szczególnie. Mróz, wiatr, słońce i częsta zmiana temperatur to prawdziwe wyzwanie - przesuszona skóra twarzy traci blask i jędrność, ciało staje się szorstkie, włosy - matowe i suche, a dłonie czasami wstydzimy się wręcz pokazywać... Dlatego w tym okresie należy z większą starannością i troską podejść do kwestii pielęgnacji.

Jak zachować twarz?



Twarz to jedyna część ciała, której zimą nie osłaniamy, dlatego wyjątkowo cierpi z powodu zimna. Ponadto właśnie zimą skóra traci wilgoć prawie dwa razy szybciej niż latem i, co za tym idzie, szybciej staje się szorstka oraz mało elastyczna. Nic dziwnego - w okresie zimowym słabną naturalne mechanizmy ochronne skóry, zwłaszcza osłona lipidowa naskórka. Skóra nam się przesusza, bo brakuje jej składników wiążących wodę.

- Zimą skóra narażona jest na wiatr, mróz, ale również na wysuszające działanie ogrzewania - tłumaczy dr n. med. Marta Malek, dermatolog z Kliniki Lifemedica. - Czynniki te wpływają na skórę całego ciała, ale szczególnie narażona jest zwłaszcza okolica twarzy oraz ręce. Brak odpowiedniej i regularnej pielęgnacji powoduje suchość, zaczerwienienie, a także świąd skóry. Dlatego preparaty używane w okresie zimowym powinny mieć bogatą konsystencję oraz pozostawiać na skórze film ochronny.
Chłodny wiatr, mróz, suche powietrze w mieszkaniu - oto nasi główni wrogowie o tej porze roku.
Chłodny wiatr, mróz, suche powietrze w mieszkaniu - oto nasi główni wrogowie o tej porze roku. fot. 123rf.com
Zmieniajmy preparaty, ale nie nawyki, bo najważniejsze jest to, żeby nie pomijać niczego, czego dostarczaliśmy skórze wcześniej, czyli oczyszczać ją dwa razy dziennie oraz odpowiednio nawilżać i rano, i wieczorem. Preparat do pielęgnacji musi mieć w składzie i to, co nawilża i to, co uzupełnia lipidy. Zimą lepiej stosować kremy o nieco bogatszej konsystencji, z większą ilością odżywczych składników. Po jego nałożeniu warto odczekać ok. 15-20 minut, zanim wyjdziemy z domu - zdąży się wchłonąć, zadziałać i rzeczywiście będzie chronić skórę. Bardzo ważnym elementem zimowej pielęgnacji jest również stosowanie kremów na noc. Nawilżający i odżywczy preparat lub odżywczy olejek zadziała nocą kompleksowo: zregeneruje, intensywnie nawilży i odżywi skórę. Poza tym przyniesie jej ukojenie po szoku, którego doznawała przez cały dzień z powodu zimna, wiatru i suchego powietrza.
Nie zakrywaj ust i nosa na mrozie szalikiem! Wydychana para wodna skrapla się i zamarza na skórze, co przy dużym mrozie może doprowadzić do odmrożenia.


Moc witamin



Pielęgnację twarzy uzupełni również regularne stosowanie masek, które pomogą skórze zregenerować się i odbudują jej naturalny płaszcz lipidowy, co poprawi jej nawilżenie i zatrzyma wilgoć w środku. Przy wyborze kremów czy masek odżywczych warto zwrócić uwagę na takie składniki jak witaminy A, D, E, czy K. Dodatkowym wsparciem dla skóry w okresie zimowym będą preparaty i maski bogate m.in. w witaminę B5 (kwas pantotenowy), która przyczynia się do utrzymania jędrnej i elastycznej skóry, ale także łagodzi podrażnienia i stany zapalne, które mogą wystąpić przy dużym mrozie. Alantoina zadziała na skórę łagodząco, ceramidy zapobiegną wyparowywaniu wody z naskórka, a lipidy, które regulują równowagę wodno-tłuszczową skóry, zlikwidują jej szorstkość i chropowatość oraz zadbają o prawidłowe nawilżenie.

Zimowa pielęgnacja to nie tylko dbanie o twarz, ale również o ciało.
Zimowa pielęgnacja to nie tylko dbanie o twarz, ale również o ciało. fot. 123rf.com

Zima i filtry



Wiele osób uważa, że ochrona przeciwsłoneczna to temat aktualny jedynie w sezonie letnim. Błąd. Chociaż dosyć rzadko dochodzi do poparzeń słonecznych zimą, skórę również w tym okresie należy chronić przed słońcem. Latem promienie UVB są krótsze i bardziej intensywne i to właśnie one odpowiadają za oparzenia. Jednak promienie UVA są dłuższe i działają przez cały rok - mogą wnikać w skórę i, jeśli nie zastosujemy produktów przeciwsłonecznych, mogą wywołać problemy: od przedwczesnego starzenia nawet po raka skóry. Zwłaszcza osoby, które uprawiają sporty zimowe, powinny zadbać o odpowiednią ochronę przeciwsłoneczną. Zimą siła słońca w górach jest porównywalna z upalnym, letnim dniem. Promieniowanie UV jest bardzo intensywne, ponieważ śnieg oraz lód odbijają promienie słoneczne, zwiększając ich moc o prawie 90 procent, a dawka padających na skórę promieni UV zwiększa się ok. 2-5-krotnie. Warto też pamiętać, że im wyżej, nie tylko tym zimniej, ale zwiększa się również intensywność promieni UV.

- Do częstych błędów w pielęgnacji zimowej można zaliczyć brak ochrony przeciwsłonecznej lub stosowanie jej w niewłaściwym wymiarze - mówi Julia Krajewska, kosmetolog z Clinica Cosmetologica. - Najczęściej skutki nie są widoczne od razu, ale uwidaczniają się po latach. Skóra szybciej się starzeje, wiotczeje, szybciej powstają zmarszczki. Co istotne, krem z filtrem nie chroni nas przez cały dzień. Aby był skuteczny, trzeba co kilka godzin dokładać nową warstwę - dodaje Julia Krajewska.
W mieście zimą sprawdzi się krem o współczynniku SPF od 5 do 15. W górach zaleca się stosowanie kremów SPF 30, a dla skóry o bardzo jasnym odcieniu - nawet SPF 50. Odpowiedni krem na stok powinien również zawierać składniki wiążące wodę w komórkach skóry (kwas hialuronowy, aminokwasy) oraz składniki natłuszczające, takie jak wosk pszczeli, masło shea oraz oleje roślinne.

Ciało jak aksamit



Zimowa pielęgnacja to nie tylko dbanie o twarz, ale również o ciało. I chociaż nie eksponujemy go w okresie zimowym, jest także narażone na podrażnienia oraz przesuszenie. Wyposażone w mniej gruczołów łojowych i mniej ukrwione niż skóra twarzy, potrzebuje solidnego nawilżenia, odżywienia, a także natłuszczania.

- Większość osób nie zmienia pielęgnacji "letniej" na "zimową" - mówi dr n.med. Magdalena Łuczkowska, dermatolog ekspert Nivea. - A tymczasem produkty do pielęgnacji ciała stosowane latem mogą okazać się zbyt lekkie w formule i nie wzmocnić płaszcza lipidowego tak, jak oczekuje tego skóra. Zimą potrzebne są delikatne kosmetyki do mycia, bogate, kojące i lipidowe kremy oraz balsamy.
Zimą warto zmienić preparaty do mycia - zamiast mydła oraz żeli stosować olejki pod prysznic, bogate np. w olej jojoba, makadamia, arganowy czy migdałowy. Zawierają nienasycone kwasy tłuszczowe, wzmacniają naturalną barierę ochronną skóry, przyspieszają regenerację komórek oraz uzupełniają produkowane przez skórę w zbyt małych ilościach lipidy. Poza tym olejki pod prysznic i do kąpieli są niezwykle delikatne, a dzięki formule nawilżającej i natłuszczającej po prysznicu wystarczy jedynie osuszyć ciało ręcznikiem. Dodatkowo warto raz w tygodniu wykonać peeling ciała - nie tylko oczyści, wygładzi i ujędrni skórę, ale także przyspieszy wchłanianie preparatów pielęgnacyjnych. Nie każdy jednak lubi formułę olejku pod prysznic. Co wtedy? Stosując klasyczne preparaty nie zapominaj, aby po każdym myciu nałożyć na ciało odżywczy, regenerujący balsam albo masło. Świetnym rozwiązaniem są również oliwki do ciała - nakładane na wilgotne ciało skutkują gładką, świetnie nawilżoną i odżywioną skórą, a połączone z masażem zyskują również działanie antycellulitowe.

Usta



Spierzchnięte usta to zmora większości kobiet. Wyglądają nieestetycznie, nie trzyma się na nich pomadka, a w dodatku często po prostu bolą. Dlaczego tak się dzieje? Najpierw są wysuszone przez mróz, następnie zwilżane śliną, co w połączeniu z minusową temperaturą skutkuje spierzchnięciem. Usta najlepiej smarować często pomadką ochronną np. z woskiem pszczelim, aloesem, masłem shea, olejkiem jojoba oraz witaminą E lub po prostu tłustym kremem. W domu warto stosować na usta odżywcze i regenerujące maseczki np. z miodu i co jakiś czas stosować na usta peeling, np. wykonany z cukru i oliwy z oliwek.

Dłonie



Skóra dłoni nie lubi nagłych zmian temperatury, a ponieważ jest niemal pozbawiona gruczołów łojowych, szczególnie trudno utrzymać jej odpowiedni poziom nawilżenia. Dlatego zimą, nawet jeśli wychodzisz z domu tylko na chwilę, koniecznie zakładaj rękawiczki. Warto pamiętać, że za każdym, gdy na mrozie ściągasz je z dłoni, kurczą się naczynka krwionośne, skóra wysusza się, zaczyna pierzchnąć, a z czasem może nawet pękać - szczególnie we wrażliwych miejscach, tj. pomiędzy palcami. Jedyny ratunek to krem do rąk i jak najczęstsze stosowanie go. Ideałem będzie specjalny krem, tzw. "zimowy" - pozostawi na skórze ochronny film, ponadto zawiera substancje wzmacniające naczynka i zapobiegające pierzchnięciu skóry. Stosując krem do rąk w domu, warto pamiętać, że smarujemy nim dopiero osuszone po myciu dłonie. A jakie składniki pomogą dłoniom? Alantoina przywraca nawilżenie, działa również jako środek regenerujący. D-pantenol (czyli witamina B) złagodzi podrażnienia, aloes ujędrni i uelastyczni skórę a gliceryna zatrzyma wodę w naskórku. Z kolei masło shea skutecznie zabezpiecza skórę przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi (mrozem, chłodem, wiatrem), dodatkowo posiada właściwości łagodzące podrażnienia. To składnik, który idealnie uzupełni braki lipidów w naszej skórze i wzmocni jej naturalną barierę ochronną o tej porze roku. Warto również zainwestować w zabieg parafinowy na dłonie - parafina tworzy na skórze tłusty film, nie wnika w jej głębsze warstwy i zatrzymuje wilgoć. Ponadto olej parafinowy świetnie ochroni skórę przed niskimi temperaturami.

O włos od ideału



Włosy zimą sprawiają kłopoty i są w gorszej kondycji niż w okresie wiosenno-letnim. Dlaczego? Nie chronimy ich przed mrozem, przesuszamy przebywając w przegrzanych pomieszczeniach, dodatkowo dopadają nas infekcje. Zasada numer jeden: zimą nosimy czapkę. Zimno negatywnie wpływa nie tylko na włosy, ale również na cebulki - może je uszkodzić, włosy zaczną nam wypadać i będą wolniej rosły. Ponadto skóra głowy, broniąc się przed niską temperaturą intensywniej produkuje sebum, co prowadzi do nadmiernego przetłuszczania włosów. I tu zachodzi paradoks, ponieważ noszenie czapki... otwiera łuski włosów, osłabia je i pozbawia blasku. Rozwiązanie? Odpowiednia pielęgnacja oraz właściwa czapka - wykonana z delikatnych materiałów, prawdziwej wełny lub z podszewką z delikatnej tkaniny.

Zimą warto myć włosy szamponami o właściwościach oczyszczających lub micelarnymi. Usuwają brud, kurz oraz resztki kosmetyków do stylizacji, nie obciążając włosów zbędnymi składnikami. Do mycia należy używać letniej, nie gorącej wody, dzięki temu fryzura będzie mniej podatna na puszenie. Warto stosować również preparaty przeznaczone do włosów suchych i zniszczonych, wspomagać je odżywkami z ceramidami i lipidami (obowiązkowo po każdym myciu) oraz stosować na nich maski odżywcze i regenerujące (dwa razy w tygodniu). W okresie zimowym zaleca się również olejowanie włosów, np. olejem ze słodkich migdałów, awokado, arganowym lub jojoba. Efekt? Ten prosty zabieg zapobiegnie problemowi suchych, kruchych i łamliwych włosów - będą mocne, sprężyste, błyszczące i elastyczne.

- Zimą zalecam klientkom stosowanie odżywek bez spłukiwania oraz nakładanie na końcówki włosów serum z silikonami - radzi Leszek Holcer z Atelier Fryzur M&L.- Silikony zimą są świetnym sposobem na ochronę włosów przed niską temperaturą. W sezonie zimowym odradzałbym również suszenie włosów suszarką, zwłaszcza zbyt gorącym powietrzem. Starajmy się suszyć włosy jedynie chłodnym nawiewem, najlepiej z jonizacją. Zimą warto też częściej stosować kuracje odżywiające i nawilżające włosy - samodzielnie w domu lub w profesjonalnym salonie. Włosy odwdzięczą się blaskiem, sprężystością i nie będą się elektryzowały.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (6)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.