wiadomości

stat

Moda z pazurem - zwierzęce wzory trendem sezonu

TOM FORD
TOM FORD mat. prasowe

Fascynacja drapieżnikami trwa. Jedni chcą je ratować, inni... naśladować. W kolekcjach aż roi się od wzorów zaczerpniętych ze świata dzikich zwierząt, a ich oryginalne umaszczenie można znaleźć na dosłownie każdym elemencie garderoby. To trend-hit czy modowe nieporozumienie?



Ile osób, tyle opinii. A tymczasem na światowych wybiegach prawdziwe zoo. Wśród wiodących trendów mocnym akcentem są zwierzęce wzory, inspirowane skórami lamparta, tygrysa, zebry czy ocelota. Obok nich nie brakuje motywów wężowej skóry czy krokodyla. Efektowne, prezentowane przez projektantów w różnych wariantach kolorystycznych, wnoszą w modę nutkę drapieżności.

Polowanie na kicz



Nie jest tajemnicą, że wzory na ubraniach ożywiają najprostsze fasony, a poza tym przykuwają uwagę i podkreślają osobowość. Nie jest również tajemnicą, że potrafią wywołać groteskowy efekt i oszpecić, zwłaszcza gdy są niezbyt umiejętnie noszone. Ale, o ile szkocka krata, duże motywy kwiatowe i wzory pop-art nikogo na ubraniach nie bulwersują, printy imitujące skóry zwierząt - owszem. Kojarzą się ze złym gustem, kiczem, przerysowaniem i obwieszonymi złotem i "panterką" żonami Hollywood.

- Zwierzęce printy w aktualnych kolekcjach to hit, wykorzystywany przez wielu projektantów i popularne sieciówki - mówi Alicja Skwarło, stylistka. - To powrót do lat 80. i 90., gdzie bajeczne imitacje skóry węży czy dzikich kotów lansowali światowej sławy artyści, np. Madonna. Jednak prekursorem tego trendu był już w latach 70. Roberto Cavalli. Kiedyś był to wzór kojarzony z kiczem, bezguściem i tandetą - teraz powraca w nowej odsłonie - dodaje.
Efektowne zwierzęce printy mają rzesze zwolenniczek na całym świecie. Nic dziwnego, że zagościły na pokazach takich gigantów jak Michael Kors, Diane von Furstenberg, Victoria Beckham, czy R13. Tom Ford lansuje odważny i efektowny total look, stawiając na garnitury w duże, lamparcie cętki, a dosyć zachowawczy i klasyczni Carolina Herrera i Calvin Klein dali się uwieść nowemu trendowi, stawiając na płaszcze ozdobione wyrazistymi motywami zwierzęcymi.

- Panterka była, jest i będzie - tłumaczy Michał Starost, krawiec, projektant, art director MichaelAgnes. - To był ukochany wzór Gianniego Versace, a jego siostra, Donatella kontynuuje tę miłość. Nic dziwnego - wzór w panterkę od zawsze kojarzył się z ciepłem, egzotyką, wakacjami, a kobiety za tym tęsknią i lubią to - przekonuje.
- Dawniej zwierzęce wzory (panterka, zebra, lampart) kojarzyły się ze starszymi paniami, które desperacko chciały zwrócić na siebie uwagę swoim, niestety, czasem bardzo kiczowatym wyglądem - dodaje Elżbieta Skoczeń, wizażystka, stylistka, kreatorka wizerunku. - Ale mamy już inne czasy i świeży look na zaczerpnięcie inspiracji do stworzenia swojego nowego wizerunku według najnowszych trendów mody - dodaje.
Trendy z wybiegów szybko weszły do codziennej mody za sprawą sieciówek, które lamparcie cętki, pasy zebry i tygrysa oferują nie tylko na ubraniach, ale również akcesoriach i butach. Jak się odnaleźć w tej miejskiej dżungli i nie pozwolić się pożreć krytycznym obserwatorom?

- Każda z nas musi dobrać te motywy do własnych upodobań i nastrojów, a wtedy na pewno będziemy wyglądały z klasą, a nie kiczowato - przekonuje Alicja Skwarło. - Bawmy się modą umiejętnie, nie podążając ślepo za aktualnymi trendami - podkreśla.

Moda na umiar



Ze zwierzęcymi printami jest podobnie jak z innymi wzorami, to znaczy: im oszczędniej je wykorzystamy, tym lepiej.

- Zwierzęce motywy trzeba łączyć z rozwagą, bo tworzą nieco odważniejsze stylizacje i nie możemy tu przesadzić - doradza Alicja Skwarło. - Najważniejszy jest umiar oraz odpowiednio dobrane dodatki - w taki sposób, by cała stylizacja była spójna. Nie zalecałabym noszenia wzorów zebry czy panterki w modzie oficjalnej - urzędowej czy biznesowej. Tu możemy pokusić się jedynie o delikatne dodatki, np. apaszki, paski, okulary, ale nic nadto. Pamiętajmy też, że motywy zwierzęce zawsze lepiej będą się prezentowały na tkaninach czy skórach bardzo dobrej jakości.
- Ważne jest również, aby zachować umiar i wybrać dla siebie to, co jest najlepsze - doradza Elżbieta Skoczeń. - Wybierając sukienkę, najważniejszy atrybut kobiecości, na której są zwierzęce wzory, pamiętajmy, aby nie przesadzić z dodatkami, ponieważ już sama taka kreacja jest ozdobą. Wystarczą delikatne dodatki w postaci pantofelków na wyższym lub niższym obcasie. Dla odważniejszych pań polecam masywniejsze buty lub kozaki - to stworzy niepowtarzalną kreację, budząc zachwyt i poprawiając nasze samopoczucie. Możemy również zaopatrzyć się w sklepie w zwykłą sukienkę, ale ozdobić wizerunek właśnie pantoflami i torebką w zwierzęce wzory.
Złoto-czarną "panterkę" najlepiej zestawiać z czernią - to połączenie klasyczne, bezpieczne i eleganckie - a także z beżem typu nude. Szaro-czarną zebrę łączymy analogicznie z czernią, ale również odcieniami szarości oraz ze srebrem. Wzory imitujące skórę krokodyla czy węża wyglądają efektownie zestawione na zasadzie kontrastu z gładkimi fakturami, najlepiej matowymi. Eksperymenty z nadwyżką faktur oraz wzorów zwierzęcych zaowocują zjawiskiem dziwactwa, które, niestety, zostanie skrytykowane, a nie pochwalone.

- Pamiętajmy, że panterka nie jest dla każdego - przestrzega Michał Starost. - Żeby ją nosić, trzeba mieć określony typ urody. Poza tym, im kobieta starsza, tym wskazana jest większa rozwaga podczas doboru zwierzęcych printów. Powinny być bardziej stonowane i, przede wszystkim, dopasowane do sytuacji i okazji.

Diabeł tkwi w szczególe



Na szczęście bogactwo produktów z wzorami zwierzęcymi pozwala na pełną swobodę działania. Jeżeli boisz się ubrań z tak odważnymi deseniami, zawsze możesz wybrać spośród przebogatej oferty akcesoriów. Printy pojawiają się dosłownie na wszystkim: biżuterii, apaszkach i szalach, kaszkietach, rękawiczkach, a nawet butach (również sportowych).

- Jeśli któraś z nas nie czuje się dobrze w takich stylizacjach, a bardzo chciałaby mieć w swojej szafie printy zwierzęce, gorąco polecam T-shirty czy bluzy z nadrukami papug, kotów czy psów - doradza Alicja Skwarło. - W tym sezonie modna jest również biżuteria imitująca ptasie piórka.
- A ja zawsze powtarzam swoim klientkom, aby przed wyjściem z domu zdjęły z siebie po prostu jedną rzecz - pierścionek, bransoletkę czy apaszkę - lepiej mieć na sobie za mało elementów stylizacji niż przesadzić z ich ilością - dodaje Michał Starost. - Ta metoda zawsze działa.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (14)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.