wiadomości

stat

Gdzie na kurs tańca bez pary

Kursy tańca dla par pomagają się zbliżyć i oderwać się od codziennych obowiązków. Uczą także pewności siebie na parkiecie, która pozostaje na całe życie.
Kursy tańca dla par pomagają się zbliżyć i oderwać się od codziennych obowiązków. Uczą także pewności siebie na parkiecie, która pozostaje na całe życie. mat. prasowe Tango Argentino Trójmiasto

Taniec towarzyski lub użytkowy, salsa, bachata, kizomba, tango, zouk, west coast swing, pachanga. Na takie zajęcia w Trójmieście mogą zapisać się osoby, które chcą nauczyć się tańczyć w parze. Jeśli nie mamy partnera - nie szkodzi, organizatorzy dbają i o to, by nikt nie został bez pary.



Kursy tańca to:

świetna sprawa - chodzę/chodziłe(a)m i jestem/byłe(a)m zadowolny(na)

41%

dobry sposób na oderwanie od codzienności, pod warunkiem, że trafimy na dobrego instruktora

36%

raczej alternatywa dla tych, którzy mają dużo wolnego czasu i nadmiar pieniędzy

15%

zupełnie niepotrzebna inicjatywa - każdy przecież potrafi tańczyć, lepiej czy gorzej, ale zawsze po swojemu

8%
Klienci szkół tańca często narzekają, że na utworzenie grupy czeka się zbyt długo i czasem bezskutecznie. Co zrobić, by rozpocząć kurs jak najszybciej?

Zobacz, jak tańczy się zmysłową bachatę

Zobacz, jak tańczy się zmysłową bachatę

Widowiskowe flamenco jest tańcem dla każdego

Widowiskowe flamenco jest tańcem dla każdego

Klimaty latino cieszą się coraz większą sympatią również w gronie mężczyzn

Klimaty latino cieszą się coraz większą sympatią również w gronie mężczyzn

- Niestety bardzo często bywa tak, że klienci pytają o start kursu, ale nie zapisują się, bo czekają, aż pojawi się informacja z konkretną datą. To właśnie sprawia, że rozpoczęcie zajęć się opóźnia, bo dana grupa rusza dopiero, gdy zbierze się konkretna liczba osób. Dlatego, jeśli ktoś jest zainteresowany, powinien się zapisać. Nic nie straci, a może zyskać szybszy start zajęć - mówi Monika Grzelak z Dance Avenue.

Choć nabory prowadzone są przez cały rok, najlepiej na kursy zapisywać się we wrześniu i październiku lub tuż po feriach zimowych. Wówczas grupy zbierają się zdecydowanie szybciej.

- W zależności od popularności kursu, a często także instruktora, grupa zbiera się 3-4 tygodnie. Nieco dłużej trwa to w przypadku zupełnie nowych zajęć lub niszowych stylów tanecznych - tłumaczy Agnieszka Dzierwa z Dance Fusion. - Czeka się na daną liczbę kursantów by wszyscy uczestnicy zaczynali kurs na tym samym poziomie. Dzięki temu nikt nie czuje, że musi nadganiać za bardziej zaawansowaną grupą, a dodatkowo ludzie integrują się ze sobą, umawiają na imprezy i dzięki takiej regularności tworzy się mała, taneczna społeczność.

Szukając odpowiednich zajęć warto pamiętać, że szkoły tańca dalekie są od tak nachalnej promocji, jaką prowadzą kluby fitness czy szkoły językowe. O nowościach, warsztatach czy kolejnych grupach kursanci informowani są na bieżąco poprzez newslettery, social media i strony internetowe.

- Ale najlepszą reklamą są oczywiście zadowoleni kursanci, którzy przyprowadzają swoich znajomych do ulubionej szkoły tańca, aby i oni spróbowali i zakochali się w tańcu - dodaje Agnieszka Dzierwa.

Jeśli wybierzemy już jedną z kilkudziesięciu trójmiejskich szkół i zdecydujemy się na kurs w parach, to najłatwiej będzie oczywiście zapisać się z partnerem. Jednak brak nie stanowi problemu.

- Bardzo często zgłaszają się do nas pojedyncze osoby, dlatego zawsze przyjmując zapisy staramy się by była w grupie taka sama liczba kobiet i mężczyzn - mówi Monika Grzelak. - Czasem, gdy jest np. duża różnica wieku to uprzedzamy kursantów by nie byli zaskoczeni. Poza tym w trakcie zajęć wprowadzane są zmiany w parach, tak by każdy miał okazję sprawdzić się w innej konfiguracji. Oczywiście, jeśli jakaś para nie ma ochoty na takie próby, to do niczego nie zmuszamy.

Praktycznie wszystkie szkoły prowadzą nabory właśnie w ten sposób. Ponadto na stronach internetowych lub w serwisach społecznościowych osoby zainteresowane kursem często pozostawiają anonse, że np. szukają pary na dane zajęcia. Dla chcącego nic trudnego.

Każdy, kto chce nauczyć się tańczyć w parze może także skorzystać z lekcji indywidualnych. Są one oczywiście droższe, ale dają znacznie lepsze efekty.

- Z takich lekcji korzystają najczęściej pary, które chcą przygotować się do ślubu. Ale nie tylko. Bardzo często zajęcia indywidualne z tańca użytkowego wykupują sami panowie, którzy chcą zaskoczyć swoją partnerkę - mówi Aleksandra Szurmiej ze Step by Step Gdynia. - Zdarzają się też samotni mężczyźni powyżej 50-tki, którzy chcą nauczyć się tańczyć, by móc na dancingu zaprosić kogoś na parkiet.

Panowie częściej niż kiedyś zapisują się na tego typu zajęcia, jednak to wciąż wyjątki. Niestety stale się zdarza, że wiele kobiet musi poruszyć niebo i ziemię, by namówić swoją drugą połówkę na lekcje tańca.

- Panom ciągle wydaje się, że taniec nie jest męską rzeczą i często trafiają na nasze kursy namawiani przez swoje koleżanki, narzeczone czy żony - mówi Małgorzata Knopp z Tango Argentino Trójmiasto. - Co ciekawe, to właśnie panowie zakochują się w tangu i później aktywnie uczestniczą w milongach i warsztatach, aby być coraz lepszym i ciągle się rozwijać. Bo jednak przez dobry taniec można zaimponować wielu partnerkom.

Kursy w parach odbywają się głównie w dogodnych dla osób pracujących godzinach wieczornych lub w weekendy. Startują od godz. 18, a najpóźniejsze zaczynają się nawet po godz. 21. Na zajęciach można spotkać osoby w różnym wieku.

- Choć przeważa grupa 25-30 lat, to przychodzą także nastolatki, które chcą nauczyć się tańczyć przed studniówką, osoby, które chcą dobrze bawić się na weselach, czy seniorzy, którzy w końcu mają okazję, by spędzić aktywnie czas - dodaje Aleksandra Szurmiej.

Z pewnością wspólne lekcje tańca mogą zbliżyć, pomóc oderwać się od codziennych obowiązków czy zapobiec bezsensownemu leżeniu przed telewizorem. Zwłaszcza dla osób, które poza chodzeniem po biurze lub bieganiem na autobus, nie uprawiają żadnego sportu, lekcje tańca mogą okazać się także jedyną pozytywną formą ruchu. Jednak należy pamiętać, że taniec w parze może być tylko uzupełnieniem, a nie alternatywą dla biegania, siłowni czy fitnessu.

- Żeby spalać kalorie należy korzystać z treningu kardio lub zajęć solo, np. salsy czy izolacji - wyjaśnia Monika Grzelak. - Podczas lekcji w parach oczywiście stracimy trochę kalorii, ale ich celem jest głównie nauka kroków i kontaktu z innymi ludźmi na parkiecie.

Podstaw danego stylu można nauczyć się w 2-3 miesiące. A sprawdzić się nie tylko na kursie, ale także podczas tzw. practisów organizowanych przez szkoły czy imprez dla tancerzy, które odbywają się m.in. w sopockich klubach Pick&Roll, Atelier i Wtedy czy gdańskiej Piwiarni Wareckiej.

- To bardzo dobrze, że w Trójmieście kursanci mają możliwość szlifować swój warsztat na wielu mniejszych i większych imprezach - mówi Klaudia Kopiec z The Salsa Kings, która z partnerem prowadzi imprezy taneczne w klubie Wtedy. - Na takich eventach ludzie czują się swobodnie i technikę z lekcji zamieniają na świetną zabawę.

Ile w Trójmieście zapłacimy za kurs tańca?
- jednorazowe wejście - od 20 do 30 zł
- karnet na 4 kolejne wejścia dla jednej osoby - od 60 do 120 zł
- lekcja indywidualna - od 100 zł

Ponadto można kupić także karnety open, które umożliwiają uczestnictwo we wszystkich zajęciach w danej szkole. W ofercie znajdują się także zniżki rodzinne, dla studentów, za płatność z góry czy za uczestnictwo w innym kursie. Większość szkół umożliwia również bezpłatne korzystanie z zajęć w ramach kart z abonamentami sportowymi, np. Multisport, OK System czy FitProfit.

Opinie (53) 14 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.