wiadomości

stat

Czy powinno się prać nowe ubrania?

Niektórzy mówią wprost, że nigdy nie przyszło im do głowy, aby wrzucić do pralki nowy zakup, bo to właśnie pierwsze założenie nowej koszulki czy spodni bywa najprzyjemniejsze.
Niektórzy mówią wprost, że nigdy nie przyszło im do głowy, aby wrzucić do pralki nowy zakup, bo to właśnie pierwsze założenie nowej koszulki czy spodni bywa najprzyjemniejsze. fot. 123rf.com

Mierzymy, płacimy, odrywamy metkę i cieszymy się nowością naszego świeżo zakupionego ubrania, ale czy tak właśnie powinno być? Są nowe, więc nie zdążyły się jeszcze pobrudzić - to najprostsze wytłumaczenie osób, które zakładają ciuchy zaraz po wyciągnięciu z reklamówki. Prawdą jest niestety, że ubranie ze sklepowego wieszaka niekoniecznie musi być czyste. Mogą znajdować się na nim bakterie, wirusy oraz grzyby. Czy lepiej przed założeniem je wyprać?



Pierzesz nowo kupione ubrania?

tak, zawsze

38%

tylko kiedy widzę, że są zabrudzone

19%

zamawiam tylko z internetowych sklepów, bo wierzę, że nikt ich wtedy nie mierzył, więc nie piorę

2%

nigdy nie piorę

26%

nigdy się nad tym nie zastanawiała(e)m

15%
Okazuje się, że to, co dla jednych jest oczywiste, innym wręcz nie mieści się w głowie. Niektórzy mówią wprost, że nigdy nie przyszło im do głowy, aby wrzucić do pralki nowy zakup, bo to właśnie pierwsze założenie nowej koszulki czy spodni bywa najprzyjemniejsze. Dla innych jednak ten "zapach nowości" to raczej smród noszonych ubrań w połączeniu z chemicznym zapachem używanym do produkcji czy dezynfekcji ubrań w sklepach.

Nie zawsze pierwszy właściciel



Nigdy też tak naprawdę nie wiemy, ile razy dana rzecz była wcześniej mierzona, a każdy z nas widział, co dzieje się ze sklepowymi ciuchami w salonach - przewracają się po podłogach, są deptane w przebieralniach, ale najgorsze rzeczy mają miejsce na zakurzonych zapleczach, kiedy ubrania są przerzucane z kartonów na wózki czy zabezpieczane.

- Nawet w dużych sklepach popularnych sieciówek bywa tak, że tego samego dnia konkretna rzecz jest kilkanaście razy odwieszana z przymierzalni na ekspozycję, więc rzeczywiście sporo osób ma z nią kontakt - przyznaje Natalia, pracująca w jednym z salonów odzieżowych w Gdańsku.
Wiele sklepów dopuszcza również możliwość zwrotu ubrań po kilkunastu czy nawet kilkudziesięciu dniach, więc często nie jesteśmy w stanie jednoznacznie stwierdzić, czy w tym czasie nie były one używane.

- Zawsze piorę nowe ubrania, nie wiem, ile osób wcześniej je mierzyło, kto nimi zamiótł podłogę, czy ile razy wytarł swoje ciało. Czasem, kiedy bardzo mi zależy na czymś a widzę, że model z wystawy przeszedł już swoje, pytam, czy nie ma zafoliowanej sztuki na zapleczu - mówi Agata z Gdańska.
Wiele kobiet przyznaje też, że po prostu musi prać nowe ubrania ze względu na alergie skórne.

- Piorę zawsze. Inaczej chodziłabym wysypana od stóp do głowy. Mojemu dziecku piorę bez wyjątku wszystkie nowe ubranka, zdecydowanie wolę nie ryzykować - przyznaje Kasia.
Wiele osób z kolei nie pierze zafoliowanych koszulek zamówionych z internetowych sklepów, ale ubrania z sieciówek już tak. Dzięki praniu po zakupie można przekonać się też, czy dany materiał nie zdeformuje się - skurczy lub rozciągnie.

- Kiedy kupuję ubrania ze sklepu, który dobrze znam i są to rzeczy lepszej jakości, z mniej obleganego salonu, to zdarza mi się, że ich nie piorę. Wiem po prostu, że nie przeszły tego samego, co przechodzą ubrania z sieciówek, szczególnie podczas wyprzedaży. To, co kobiety potrafią z nimi wtedy zrobić i jak wyglądają zdecydowanie zniechęca nie tylko do mierzenia, ale i kupowania - mówi stylistka Alicja Skwarło.
Niektórzy mówią wprost, że nigdy nie przyszło im do głowy, aby wrzucić do pralki nowy zakup, bo to właśnie pierwsze założenie nowej koszulki czy spodni bywa najprzyjemniejsze.
Niektórzy mówią wprost, że nigdy nie przyszło im do głowy, aby wrzucić do pralki nowy zakup, bo to właśnie pierwsze założenie nowej koszulki czy spodni bywa najprzyjemniejsze. fot. 123rf.com

Co znajdziemy na nowych ubraniach?



Jak przyznają inspektorzy sanitarni, na naszej bieliźnie, ubraniach, ręcznikach czy pościeli aż roi się od roztoczy, bakterii, wirusów czy grzybów. Zgodnie przyznają też, że jeżeli coś kupujemy i mamy podejrzenie, że ktoś mógł to mierzyć przed nami, to logicznym i sensownym zachowaniem będzie wypranie takiej odzieży.

- Zwykle sami producenci zalecają wypranie zakupionych produktów przed pierwszym założeniem, zgodnie z zaleceniami umieszczonymi na metkach konkretnych produktów. W ograniczonym zakresie prowadzone są badania dotyczące migracji określonych barwników z odzieży, migracji niektórych metali ciężkich np. z zamków, guzików, ćwieków itp. - ale jest to związane z dłuższym użytkowaniem konkretnych sztuk odzieży, a nie samym przymierzaniem - mówi Anna Obuchowska, rzecznik prasowy Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Gdańsku.
Przyznaje też, że nie funkcjonują w naszym systemie prawnym procedury sanitarne regulujące kwestie sprowadzania nowej odzieży do sklepów oraz jej prania po zakupie.

- Do organów naszej inspekcji nie trafiały do tej pory zgłoszenia przypadków zakażenia chorobami spowodowane ewentualnym przymierzaniem odzieży w sklepach - dodaje.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (41)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.
zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.